W ostatnią niedzielę, 18.05, zagraliśmy urodzinowy koncert dla Arka, wylicytowany przez niego podczas ostatniego 33. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Mocno spontaniczna to była akcja, ale stawiliśmy się zwartą załogą i zrobiliśmy trochę hałasu. Co podobno wzbudziło niejaki zamęt na dzielni, bo jakaś starsza pani miała chodzić pod oknami Anahaj i powtarzać „wariaci, normalnie wariaci…”
A i kamerzyst(k)ę aż skręciło w poziom ![]()
Na szczęście jedyna cisza, która nas obowiązywała to była ta wyborcza ![]()
Arek, w imieniu wszystkich dzięki za zaproszenie i za tak ciepłe przyjęcie. Jeszcze raz wszystkiego co najlepsze!




